Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wystawa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 marca 2010

Rafał Milach, Czarne Morze Betonu

Świetny wernisaż - strasznie dużo ludzi, tort urodzinowy smaczny. Wystawa bardzo dobra, bardzo równa, najlepsze zdjęcia nie przyćmiewają innych, a wszystkie ze sobą świetnie się komponują i plastycznie, i narracyjnie.


Yoonsona pogryzło, a te kozy ze zdjęcia niżej zjadły cały tort urodzinowy Autora.
fot. R. Milach, zaczerpnięte z Yours http://www.yoursgallery.pl

PS. Złote ramy rządzą :)

piątek, 23 października 2009

Lydia Panas - Przestrzeń prywatna

Od dawna żadna wystawa mnie tak nie zachwyciła jak kończąca się w Yours Gallery prezentacja zdjęć L. Panas - Przestrzeń prywatna. Wielkoformatowe portrety zbiorowe, można powiedzieć rodzinne, z fantastycznym światłem i wykorzystaniem koloru oraz możliwości jakie dają pokłony. Nie ma w tych zdjęciach taniego efekciarstwa, jest siła obrazu i niesamowita intensywność obcowania wręcz z bohaterami zdjęć.
To zdjęcie mnie przykuło do siebie na bardzo długo i nie pozwala o sobie zapomnieć:
fot. Lydia Panas
Więcej informacji o autorce i wystawie tu i tu

piątek, 20 lutego 2009

Nieobojętny świat w Yours




Polecam wystawę "Nieobojętny Świat" w stołecznej galerii Yours. Tworzą ją zdjęcia fotografów Magnum. Moje ulubione z wystawy zdjęcie w zdjęciu Martine Franck powyżej. Wystawa jest świetna, tematyka upośledzeń nie jest oryginalna, ale nie jest to jakiś banał. Więcej tutaj.

piątek, 18 lipca 2008

EFEKT CZERWONYCH OCZU

Wystawa podsumowująca twórczość fotografów po roku 2000 w Polsce to z samego założenia karkołomny pomysł. Mimo dynamicznego rozwoju fotografii i mediów z niej korzystających w XXI wieku w Polsce w moim przekonaniu 8 lat to za krótki czas, aby podsumować i wyróżnić to co istotne w sztuce. Z tego powodu odniosłem wrażenie, że w pewnym stopniu kwestia przeglądu polskiej fotografii po 2000 roku była pretekstem do zaprezentowania prac w przeważającej większości młodszego pokolenia fotografów i pragmatycznego wykorzystania istniejącego materiału w postaci świetnych odbitek i wydruków, które powstały i były prezentowane wcześniej w maju tego roku na Miesiącu Fotografii w Krakowie. To powtórzenie wielu prac z wystawy Wenus Polska z Krakowa w „Efekcie...” zalatuje MZ recyklingiem, ponieważ stanowią one sporą część ekspozycji.

Konstrukcja wystawy jest udana i ciekawa, dobrze podkreśla trendy i akcenty charakterystyczne we współczesnej polskiej fotografii. Świetnym pomysłem było utworzenie sekcji „Polaków portret własny”, mimo że w kilku miejscach wybór zdjęć jest mocno dyskusyjny zwłaszcza w przypadku zdjęć R. Milacha z cyklu „Znikajacy cyrk”, które mam wrażenie że zostały dołączone ze względu na nagrodę jaki zebrał cykl, bo są inne bardziej adekwatne do tytułowego portretu Polaków zdjęcia tego autora. Najciekawszą prezentacją tej sekcji są portery przeciętnych rodzin autorstwa Zorka Project, są spójne formalnie i treściwe.

Sekcje Czytelnia i Sala Projekcji doskonale odzwierciedlają w jaki sposób zdjęcia docierają do odbiorcy najczęściej i jaka jest różnorodność wydawnictw, wykorzystujących fotografie. Projekcje zaś wskazują przypuszczalną drogę rozwoju sposobu prezentowania zdjęć prezentujących wybrany przez autorów temat – prezentacje multimedialne oparte o zdjęcia, ale uzupełnione muzyką, efektami dźwiękowymi, wypowiedziami bohaterów czy komentarzami odautorskimi. W zasadzie projekcje same mogłyby stanowić jedną osobna wystawę są tak różnorodne i jest ich naprawdę dużo.

Real Foto, czyli projekt M. Długosza to kolejny świetny wybór. Tą sekcję tworzą zdjęcia znalezione w internecie, głównie na serwisach aukcyjnych. Są one świadectwem pewnych charakterystycznych zachowań, sposobów na życie i postaw ludzi którzy z jakiegoś powodu decydują się coś sprzedać przez internet i jednocześnie zaprezentować towar za pomocą zdjęć, na których jednocześnie prezentują siebie swoich bliskich i często domy, w których mieszkają. Całość jest mocno ironiczna i zabawna, ale jednocześnie odsłania nam cechy społeczeństwa – zarówno tego ze zdjęć jak i tego które je ogląda.

Prezentacja The best of the rest oparta jest na podobnym pomyśle – zdjęcia wybrane z internetu wraz z dodana muzyką świetnie zaprezentowane i intensywnie oddziałujące, ale na dłuższą metę nużące – w charakterystyczny otumaniający sposób, podobny do znużenia towarzyszącego zbyt długiemu oglądaniu zdjęć w internecie.

Druga część wystawy została oparta w mniejszym stopniu na opisie rzeczywistości i społeczeństwie a bardziej na ogólnych tematach związanych z fotografia i jej odbiorem oraz tym jak oszukuje nasze umysły albo my sami oszukujemy się przypisując zdjęciom cechy takie jak realizm czy obiektywizm. Najlepszą sekcją tej części jest Niesamowite, ze świetnie zaprezentowanymi pracami z cyklu UFO Rogińskiego, które mamią aurą niesamowitości, mimo że wiadomo, że to nie ufo na nich zostało sfotografowane. Ponadto w tej sekcji jest wyświetlany rewelacyjny film „Black” A. Grzeszkowskiej, który w ciemnej sali oddzielonej czarnymi kotarami od reszty wystawy robi duże wrażenie.

Mocno działają również prace z sekcji Nieprzyjemne. Niektóre wprost działają odpychająco, a inne niepokojąco wciągają w świat (nie)przyjemności. Charakterystyczne jest wciąganie w nieprzyjemne refleksje dotyczące ludzkiej natury przez wysublimowane i atrakcyjne wizualnie fotografie.

W sekcji niepowtarzalne najciekawiej prezentują się prace dotyczące Holokaustu, szczególnie niedokończony jeszcze projekt W. Wilczyka „Niewinne oko nie istnieje”. Są to dokumentalne zdjęcia dawnych bożnic bądź łaźni żydowskich stojących na terenie Polski.

Na koniec zostawiam najbardziej kontrowersyjną sekcję – Niefotograficzne. Zaprezentowano w niej zdjęcia artystów „niefotografów”. Jedynym kluczem do wyboru prac było chyba to, że artysta czasem robi jakieś zdjęcia lub z nich korzysta tworząc swoje obrazy, stąd np. niewiele wnoszące do wystawy zdjęcia i szkice W. Sasnala. Kompletnie nie rozumiem wyboru prac A. Bogackiej pt. Serce, które nijak nie pasują do całości – rzekomo łączą się z sekcją Nieprzyjemne, ale dla mnie to nie jest jasne. Cała ta sekcja sprawia wrażenie dodanej na siłę, zupełnie nie pasuje do całości.

„Efekt czerwonych oczu” to troszkę zbyt wcześnie zrealizowany dobry pomysł na przegląd prac fotografów i nie tylko z początku XXI wieku. Całość jest też zbyt obszerna, za dużo wszystkiego naraz, stąd można było śmiało wyrzucić kilka mniej udanych projektów i nie włączać prac „niefotograficznych” oraz w mniejszej ilości powtórzyć prace z „Wenus Polska” 2 miesiące wcześniej pokazywane w Krakowie


Efekt czerwonych oczu - polska fotografia po 2000 roku
Kurator A. Mazur
Wystawa czynna: 20 czerwca 2008 - 07 września 2008
Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Warszawa Al. Ujazdowskie 6


Więcej tutaj

sobota, 26 stycznia 2008

Erwin Sówka - Dusza ziemi


W Rondzie Sztuki na rondzie w Katowicach wystawa malarstwa połączona z projekcja filmu dokumentalnego o artyście. Wrażenia niesamowite. Gwara i okultyzm, barbórki, nikiszowiec i wschodnia mistyka oraz wątki hinduistyczne. Warto to zobaczyć i poczuć trochę inaczej rzeczywistość... magiczną, a mimo to ciągle będącą esencją Śląska.
W rondzie wystawa łobrozków Sówki i film dokumentalny ło niym. Gryfne to wszystko. We filmie łon godo ło barbórkach, grubie, indyjskiej bogini, życiu i miłości duchowyj. Fest mie sie to podobało, to jest prawdziwsze pokozanie Śląska niż te wszystkie Berciki abo Biesiady co w telewizji puscajom.

czwartek, 22 listopada 2007

Fotodziurkacz - Robert Panas







FotoDziurkacz Roberta Panasa to wystawa w ramach 2. Ogólnopolskiego Festiwalu Fotografii Otworkowej (OFFO). Zdjęcia w większości świetne, zarówno formalnie jak i klimatycznie bardzo mi pasują. Szkoda że ekspozycja i miejsce są kiepskie. Sposób wystawienia w budynku AWF w Katowicach na piętrze obok Biblioteki tak jakby upchnięto całość w kąt i oświetlenie tego kilkoma halogenami nie pomagają w odbiorze prac.
Więcej na temat całej imprezy tutaj: http://www.offo2.niezalezni.art.pl/glowna.html